Jaką Francję odziedziczy prezydent wybrany w 2027 roku?

jaką Francję odziedziczy prezydent wybrany w 2027 roku

Francja wchodzi w kampanię prezydencką 2027 roku z problemem, który przez dziesięciolecia wydawał się odległy. Kraj uznawany za demograficzny wyjątek Europy po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej odnotował więcej zgonów niż urodzeń. Najnowsze prognozy INSEE pokazują, że nie jest to chwilowe załamanie, lecz początek głębokiej transformacji, która może zmienić gospodarkę, system emerytalny, rynek pracy i model społeczny Republiki. Więcej analiz dotyczących przyszłości Francji znaleźć można w naszym kompendium poświęconym wyborom prezydenckim we Francji.

Francja przestaje być wyjątkiem demograficznym

Przez lata Francja była przedstawiana jako państwo, które skuteczniej niż większość krajów europejskich radzi sobie z kryzysem demograficznym. Relatywnie wysoka dzietność oraz stały wzrost liczby ludności pozwalały utrzymywać przekonanie, że Republika uniknie problemów widocznych już w wielu innych państwach Zachodu.

Najnowsze prognozy INSEE każą jednak spojrzeć na przyszłość inaczej. Według scenariusza centralnego liczba mieszkańców Francji wzrośnie jeszcze do 69,8 miliona w 2037 roku, ale później rozpocznie się proces stopniowego spadku liczby ludności. W 2070 roku kraj miałby liczyć już tylko 65,9 miliona mieszkańców, czyli o 3,2 miliona mniej niż obecnie. Eksperci INSEE mówią o zmianie historycznej i bezprecedensowej, ponieważ w okresie pokoju Francja nie doświadczyła dotąd podobnego zjawiska.

Kraj dzieci staje się krajem seniorów

Jeszcze bardziej znacząca od samej liczby mieszkańców jest zmiana struktury wieku społeczeństwa.

Według prognoz do 2070 roku liczba mieszkańców poniżej 45. roku życia zmniejszy się o 8,9 miliona osób. W tej grupie liczba osób poniżej 20. roku życia spadnie o 4,8 miliona. Jednocześnie liczba mieszkańców mających co najmniej 65 lat wzrośnie o 5,8 miliona. Najszybciej będzie rosła grupa najstarszych seniorów. Liczba osób mających ponad 80 lat zwiększy się z 4,3 miliona do niemal 9 milionów. Liczba stulatków może natomiast wzrosnąć czterokrotnie.

To właśnie ten proces sprawia, że demografia staje się jednym z najważniejszych tematów politycznych współczesnej Francji. Kraj, który przez dziesięciolecia budował swój model społeczny na relatywnie korzystnej strukturze wieku, będzie musiał funkcjonować w rzeczywistości coraz liczniejszej populacji emerytów i coraz mniejszej liczby osób aktywnych zawodowo.

Migracja nie zatrzyma starzenia się Francji

Szczególnie interesujący jest jeden z najważniejszych wniosków płynących z nowych prognoz INSEE. Instytut przyjął bowiem założenie wysokiego dodatniego salda migracyjnego wynoszącego około 150 tysięcy osób rocznie. Jest to poziom wyższy od założeń wykorzystywanych jeszcze kilka lat temu. Mimo to liczba mieszkańców po 2037 roku ma zacząć spadać.

Oznacza to, że nawet utrzymanie relatywnie wysokiej migracji nie wystarczy do zrównoważenia skutków niskiej dzietności oraz starzenia się społeczeństwa. W praktyce oznacza to również, że debata dotycząca przyszłości Francji nie będzie mogła sprowadzać się wyłącznie do sporów o migrację. Coraz większe znaczenie będą miały pytania o politykę rodzinną, mieszkalnictwo, rynek pracy i warunki zakładania rodzin, edukację.

Temat, którego nie unikną kandydaci w wyborach 2027

Niezależnie od tego, czy kolejnym prezydentem Francji zostanie Jordan Bardella, Édouard Philippe, Bruno Retailleau, Gabriel Attal czy Jean-Luc Mélenchon, przyszły gospodarz Pałacu Elizejskiego będzie musiał zmierzyć się z tym samym problemem.

Jak utrzymać system emerytalny, gdy liczba osób aktywnych zawodowo będzie rosła wolniej od liczby emerytów? Jak finansować ochronę zdrowia i opiekę nad osobami starszymi? Jak zachęcić Francuzów do posiadania dzieci? Jak utrzymać konkurencyjność gospodarki w kraju, którego społeczeństwo staje się coraz starsze?

To właśnie te pytania coraz częściej pojawiają się również w analizach publikowanych na WszystkoCoNajwazniejsze.pl poświęconych przyszłości Francji. Spory o bezpieczeństwo, migrację, gospodarkę czy finanse publiczne będą bowiem coraz częściej prowadziły do tego samego punktu: struktury demograficznej kraju.

Największe wyzwanie następnej dekady

Najnowsze prognozy INSEE pokazują, że Francja nie stoi wyłącznie przed problemem spadającej liczby urodzeń. Stoi przed znacznie większym wyzwaniem: przebudową modelu społecznego stworzonego w epoce, gdy dzieci rodziło się więcej, a seniorów było mniej.

W roku 2040 na każde 100 osób aktywnych zawodowo w wieku od 20 do 64 lat przypadać będzie 49 osób mających co najmniej 65 lat. Do 2070 roku wskaźnik ten może wzrosnąć do 62 seniorów na 100 osób aktywnych zawodowo. Oznacza to fundamentalną zmianę równowagi między pokoleniami.

Dlatego wybory prezydenckie 2027 roku będą dotyczyły nie tylko tego, kto obejmie urząd w Pałacu Elizejskim. Coraz bardziej będą dotyczyły także odpowiedzi na pytanie, czy Francja znajdzie sposób na dostosowanie swojego modelu społecznego do rzeczywistości XXI wieku.

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 10 czerwca 2026