Wszystko Co Najważniejsze

#Varsaviae

BAZAR RÓŻYCKIEGO W LABORATORIUM REPORTAŻU

Coraz bardziej jesteśmy dziś dokumentowani, nagrywani, rejestrowani. Kto jest jednak w stanie zapoznać się z tym świadectwem? Jak zbiorowe doświadczenie ludzkości, gromadzone w archiwach, ma współkształtować naszą przyszłość? Metoda polifonicznej powieści reportażowej wychodzi tu z swoją propozycją, pozwalając osiągnąć efekt oddania prawdy, istoty i znaczenia zdarzeń.

Andrzej SKALIMOWSKI
Wielki Budowniczy Jan Knothe. Człowiek, który odbudował Warszawę

W 2012 roku bez echa przeszła setna rocznica urodzin Jana Knothe – pisarza, poety, dyplomaty, architekta, ale przede wszystkim jednego z najwybitniejszych rysowników polskich dwudziestego stulecia. Była to doskonała okazja do przypomnienia historii człowieka, którego wpływ na kształt architektoniczny powojennej Warszawy trudny jest do przecenienia. Jego biografia pokazuje także wyraźnie, że ocena pokolenia architektów odpowiedzialnych za odbudowę Warszawy wymaga zdecydowanie bardziej zróżnicowanych sądów.

Wola, 5 sierpnia 1944

Wprowadzono dalszą partię kobiet i dzieci – i tak, grupa za grupą, rozstrzeliwano aż do późnego wieczora. Było już ciemno, kiedy egzekucje ustały. W przerwach oprawcy chodzili po trupach, kopali, przewracali, dobijali żyjących, rabowali kosztowności… Ciała dotykali przez jakieś specjalne szmatki. Mnie samej zdjęto z ręki zegarek, nie zauważyli przy tym, że żyję. W czasie tych okropnych czynności pili wódkę, śpiewali wesołe piosenki, śmiali się…

Iwan Waszenko, RONA

Oni twierdzą, że każdy naród chce mieć swoje własne państwo narodowe i że oni pragną mieć Niepodległe Państwo Polskie, na czele którego stałby lud. Jak zauważyłem, Polacy są najbardziej ceniącym wolność narodem, który kocha tylko swoją [własną] władzę i własne państwo narodowe. Lud, który kocha i szanuje tylko swój naród, w pełnym tego słowa znaczeniu jest narodem.

płk Franciszek Herman

Gdy przybyłem do „MONTERA”, zastałem tam kpt. KAŁUGINA z Armii Czerwonej, który, jak się dowiedziałem, był tam prawie od pierwszych dni powstania. W okresie tym już depesze jego i „MONTERA” do marsz. ROKOSSOWSKIEGO zostały wysłane (ale zdaje się, via Londyn) i KAŁUGIN korzystał ze swobody ruchów (miał przydzielonego oficera). Potem gdzieś we wrześniu miał ponoć przejść na stronę radziecką, ale szczegółów nie znam.

Stanisław Ziembicki

Komendantem powstania na całe miasto Warszawę był podobno generał C h r u ś c i e l – pseudonim „M o n t e r”. Informacje te zostały opublikowane w „Biuletynie Informacyjnym”, gdy bolszewicy zajęli Pragę. To samo czasopismo podało krótkie życiorysy wymienionych dowódców. Interesujące jest to, że życiorysów nie upiększano. O „Borze” informowano, że w roku 1920 czynnie uczestniczył w walkach przeciwko bolszewizmowi.

Henryk Wilczkowiak

Władzę sprawować będzie polski rząd londyński. Rz[ądu] lubelskiego AK nie uznaje, ponieważ prowadzi on politykę Z[wiązku] S[owieckiego]. Generał Rola-Żymierski (który był już generałem w Polsce przed 1939 r.) nie jest popularny. Myśli on tylko, podobnie jak generał Berling, o robieniu kariery. Generał Berling był podobno przed 1939 w Pol[sce] pułkownikiem. Był ceniony jako dobry wojskowy, ale źle widziany w kręgach rządowych i wojskowych Polski. Os[óbkę-]Morawskiego i W. Wasilewską całkowicie się odrzuca.

Teofil Budzanowski

Na moim odcinku były dwa zrzuty, łącznie osiem ładunków spadochronowych (broń, amunicja, materiały wybuchowe i żywność). Musiałem jednak wszystko przekazać do Śródmieścia. Były to angielskie samoloty z polskimi pilotami. Z mojego zrzutu przekazano mi kartkę następującej treści (napisaną odręcznie): „Witamy was, bracia Polacy, podajemy wam braterską dłoń! Polscy piloci”

Anna BIAŁOSZEWSKA
Magdalena SŁABA
Moja Warszawa

„Pamięć jest ważna. Pamięć o walczących w powstaniu jest bardzo ważna – o tych, co przeszli kanałami, o tym oddziale, który przemaszerował w zabranych Niemcom mundurach przez Ogród Saski, w którym stacjonowały oddziały wroga. I o innych, którzy wykazali się heroizmem, o jaki się być może nawet nie podejrzewali. Nie możemy mieć o tym pojęcia, choćbyśmy chcieli.”
„W tej pozornie zdemitologizowanej historii kryje się źródło Opowieści. W tej niezwyczajnej zwyczajności, w czasie kiedy panowało szaleństwo, oni wszyscy pozostali ludźmi, bo tylko człowieczeństwo zawarte w prostych prawdach pozwalało przetrwać, nawet gdy się ginęło”

Anna BIAŁOSZEWSKA
Moja Warszawa (6)

A skoro nadciągnął ku nam długi weekend majowy, zapraszam Was na spacer po Czerniakowie, właściwie jego jednej okolicy, położonej na tyłach Centrum Warszawy – zwało się to kiedyś Parkiem Kultury. Rozciąga się od Teatru Buffo aż do płyty Czerniakowskiej nad Wisłą.

Anna BIAŁOSZEWSKA
Zwyczajny 1934. Popatrz, jak tu dużo ludzi!

Warszawa jakże inna od tej dzisiejszej, która na święta zamiera, bo większość jej mieszkańców wyjeżdża do domów rodzinnych. Parki pełne spacerowiczów, ulice ruchliwe i żywe, obsadzone drzewami, wypełnione przechodniami. Biało-czarne zdjęcia pokazują kolorowe i gwarne miasto.

Anna BIAŁOSZEWSKA
Moja Warszawa (5). Mam marzenie

W Warszawie poza nowocześniejszymi tablicami informacyjnymi, wymianą płyt chodnikowych na kostkę Bauma nie zmienił się przez lata styl zarządzania. Bo władze miasta ignorują jego mieszkańców. Bo – jak bardzo chcą nam to wmówić – mieszkańcy Warszawy to „słoiki”.

Krytykat @khbinkiewicz

Katarzyna Binkiewicz pisze o sobie „zakochana w rzeczywistości, szczególnie tej, którą kreuje jakiś dobry twór kultury. Dużo pisze, trepanuje słowa, operuje sens i myśli. […] Uwielbia ludzi, szczególnie tych, którzy niosą ze sobą ciekawe emocje. Nie lubi stagnacji”

Anna BIAŁOSZEWSKA
Moja Warszawa (4)

Nie ma teraz nic autentycznie warszawskiego w tej ulicy, jest po prostu nudna i nijaka. Bezładna, upstrzona reklamami, zasłaniającymi piękne elewacje kamienic, których skrawki historii można wyczytać na tablicach upchanych pośród wielu innych tabliczek szpecących bramy.

Monika KRYWOW
Moja Warszawa

Moi znajomi nie lubią Warszawy. Nie lubią tego pośpiechu, gonitwy, smutnych czy poważnych twarzy. Ale ilekroć pokazuje im moje miasto nocą zmieniają zdanie. Czar i urok, historia tego miasta pokazuje się wtedy w pełnej krasie.

Anna BIAŁOSZEWSKA
Moja Warszawa (3)

Lokalizację pomnika wybrano nieprzypadkowo – plac Wileński był najbardziej reprezentacyjnym miejscem Pragi (analogicznie wybrano miejsce na umieszczenie Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie lewobrzeżnej) tuż przy dworcu, gdzie krzyżowały się główne trakty praskie.

Warszawskie marzenie

Ale ja czekam. Czekam aż Miasto wróci do tej części Śródmieścia, abym mógł się przejść nie tylko Złotą, nie tylko Wielką ale i całą ulicą Chmielną. Od Nowego Świata aż po Miedzianą. Mam takie marzenie.

Anna BIAŁOSZEWSKA
O esencji Warszawy (2).Ludzie nieukorzenieni

„Dla ludzi nieukorzenionych symbolem Warszawy dla jest Pałac Kultury, złowroga pieczęć stalinogotycka, którą usiłowano zaznaczyć władztwo nad tym miastem i krajem, którego symbolika została zredukowana do po prostu brzydkiego biurowca w Śródmieściu”.