
„Fjord” Cristiana Mungiu. Kino ważne, ale nie najważniejsze
Złota Palma w Cannes dla „Fjordu” Cristiana Mungiu jest dowodem na to, że w Europie kręci się filmy ważne i piękne. A jednocześnie, że obsesyjnie pomija się tematy najbardziej niewygodne.

Złota Palma w Cannes dla „Fjordu” Cristiana Mungiu jest dowodem na to, że w Europie kręci się filmy ważne i piękne. A jednocześnie, że obsesyjnie pomija się tematy najbardziej niewygodne.
Nie czytajmy ani nie oglądajmy Roku 1984 z poczuciem wyższości, że oto pochylamy się nad kimś innym, kto miał nieszczęście żyć pod totalitarnym butem.
Wielkość pojawia się wtedy, gdy rzeczywistość wchodzi w miejsce projekcji, a reakcją człowieka na to nie jest pogarda.
Jacques Tati ostrzegał, że nowoczesność zniszczy Paryż. Sześćdziesiąt lat później Paryż przetrwał. To nowoczesność zniknęła.
Wielki Piątek i Wielka Sobota to dni, w których chrześcijaństwo przestaje być oczywiste.
Czasem człowiek wybiera śmieszność i w niej dostrzega ostoje własnego człowieczeństwa. Przestaje być wtedy zalanym żółcią konserwatywnym pieniaczem.
Weź popularnego aktora filmów klasy B, ukradnij postać, którą zwykle gra, powiedz producentowi, że dostanie kolejną część przygód jego bohatera.
Ponowne obejrzenie dziś filmu Eyes Wide Shut wywołuje osobliwe wrażenie.
Things to come - rzeczy, które nadejdą, zekranizowane w 1936 roku opowiedanie H.G.
„Un homme et une femme” sygnowane Claude Lelouch to film o miłości, która nie zaczyna się od zapomnienia przeszłości, lecz od jej uznania.
W 2025 roku na ekrany trafiły dwa filmy, które na odmienne sposoby mierzą się z amerykańskim mitem tożsamościowym. Oba walczą w tym roku o Oscary.
Wszyscy sądzili, że głównego Cezara w tym roku dostanie „Nouvelle Vague” Richarda Linklatera.
Nie ulegajmy przekonaniu, ze Marlon Brando grający dzikiego Johny’ego na motocyklu reprezentuje bunt bez celu i nihilizm naszych czasów.
Wczesne filmy, których autorem był Krzysztof Kieślowski, rzadko trafiają dziś do obiegu międzynarodowych rozmów o kinie lat sześćdziesiątych.
Film obsypany Oscarami w 2026 r.
Nie jest łatwo zmierzyć się z legendą. Ale jeszcze trudniej jest nie zabić jej czułością.
Kobieta porwała samolot, bo nie chciała, żeby do kin wszedł film z Louisem de Funèsem. Nie żądała pieniędzy ani wolności.
Dziś polecam film Maigret tend un piège (Maigret zastawia pułapkę, reż. Jean Delannoy, 1958, Jean Gabin).
Choć Fellini nieufnie przygląda się popkulturze, to jednak nie próbuje się od niej separować i odnajduje pewne miejsca wspólne między swoim kinem a św...
Film może być przekazicielem swoistej mądrości życiowej, wiedzy oraz doświadczenia pozwalających na lepsze rozpoznawanie prawdy, dobra i piękna w konf...
Wietnam zakazuje wyświetlania komedii „Barbie”, a publiczność chińska ten film potępia.
Ludzi ekranu, sceny czy estrady mamy skłonność traktować, jak starożytni Grecy traktowali bogów na Olimpie.
Film chętnie i często symuluje przyszłe wspólne losy sztucznej inteligencji i człowieka. Ale też ostrzega: to wszystko zdarzy się niebawem. Jutro.
Sześćdziesiąt lat temu, 28 marca 1963 roku, Alfred Hitchcock pokazał światu thriller „Ptaki”. Film budzi grozę do dziś.
Turcja wyrasta na jednego z większych producentów seriali. Tureckie seriale telewizyjne zmieniają postrzeganie tego kraju w świecie.
Polacy zapamiętali go jako pułkownika Dowgirda z serialu Czarne chmury, doktora Karola z Czterdziestolatka czy bankiera Kramera z komedii Vabank.
Louis de Funès uosabiał na ekranie wizerunek starzejącej się konserwatywnej Francji, która dźwiga na swych barkach szacowny bagaż galijskiej tradycji,...
Twórcy filmowi, proponując futurologiczne wizje człowieka w kosmosie, notują tyle samo sukcesów i błędów, co naukowcy, którzy projektują rakiety i baz...
Oscar 2022 nie przecierał nowych szlaków, raczej kwitował urobek jak sumienny księgowy, który troszczy się o porządek w papierach.
Widz, uczestnicząc w tej grze medialnej, przyzwala, by przez jego świadomość przepływał niekończący się strumień informacji.
Zaczęło się ponad trzydzieści lat temu od wysyłki polskich książek do naszych rodaków w Kazachstanie.
Amerykańska Akademia Filmowa próbuje odrabiać zaległości w parytetach ze zdwojoną gorliwością.
Każdy miesiąc zaczynamy od rekomendacji tego, co w najbliższym czasie wypadałoby zobaczyć, usłyszeć, przeżyć w intelektualnej i kulturalnej stolicy ko...
Idąc do kina na animację Zimy, liczyłem na to, że realizatorzy utrzymają klimat książki. Zwrócili się w stronę animacji retro.
Pod względem krajobrazowym i kulturowym Dolny Śląsk jest to najciekawszy „filmowy” region w Polsce, gdzie wszystko można nakręcić oprócz morza.

















