"Ślad wielkiej wojny"
Stojąc w ciszy zapomnianego wojennego cmentarza myślę też o Mistyce wojny. Może Callois miał rację, widząc w wojnie obraz jakiegoś pierwotnego święta, którym kieruje obłęd i trans. Bo czyż nie marnotrawi ona dóbr gromadzonych latami przez pokolenia, po to, by w jednej chwili wszystko zostało skonsumowane i to we wstrząsającym nadmiarze.



