Wszystko Co Najważniejsze

Warszawa

Marta "Marika" KOSAKOWSKA
Prowincja to stan świadomości

Dziś z Łomżą kojarzy się przeważnie tylko piwo i ewentualnie McDonald’s, w którym się staje w drodze na Mazury. Szkoda. Wyobrażam sobie czasem jej przedwojenną wspaniałość, picie porannej kawy w Hotelu Metropol, wybieranie kapelusza lub rękawiczek na Długiej, spacer ulicą Dworną w lekkiej jasnej sukience, lakierkowych pantofelkach i z parasolką przeciwsłoneczną nad głową.

Szymon NOWAK
Atak spod ziemi.
W jasną, ciepłą sierpniową noc

W jasną, ciepłą sierpniową noc z włazu przy pl. Bankowym w Warszawie bezszelestnie wyłaniały się postaci umundurowane w zdobyczne niemieckie panterki. Było po pierwszej w nocy, już 31 sierpnia 1944 roku. Rozpoczynała się chyba jedyna taka akcja na świecie, w której polscy żołnierze powstańczej armii do wyjścia i ataku na tyły wroga wykorzystali sieć podziemnych kanałów ściekowych.

Jacek LEWICKI
Nasz (bez)ład codzienny

Sami jesteśmy winni swoją biernością, obojętnością, niedocenianiem roli edukacji plastycznej w szkołach. Każdy z nas ma dość ograniczone potrzeby korzystania z miasta, które zanika jako wspólnota, wspólnota polityczna. Chyba naprawdę jesteśmy jak straszni mieszczanie Tuwima, widzący wszystko fragmentarycznie, oddzielnie i chętnie przeżuwający medialną papkę serwowaną przez tych, którzy hołdują nie najwyższym gustom.

Przemysław WYWIAŁ
Niepodległa Rzeczpospolita Kampinoska

Powstanie i trwanie przez dwa miesiące w sercu Puszczy Kampinoskiej skrawka Wolnej Polski było wydarzeniem niezwykłym. Ludność miejscowa przyjęła powstańców jak niosących wolność żołnierzy Rzeczypospolitej, oczekiwanych od września 1939 roku. Wszyscy czuli się tu jak w Polsce niepodległej. Z tych powodów teren ten zaczęto nazywać Niepodległą Rzeczpospolitą Kampinoską.

Eryk MISTEWICZ
„Dla pokolenia 20. latków Powstanie Warszawskie to ich kotwica tożsamości”

Polityka? Nie jest ważna. Nie gwiżdżą Hannie Gronkiewicz-Waltz, ale też jej nie klaszczą. Składają hołd żyjącym jeszcze uczestnikom Powstania. Mają szacunek dla Jana Ołdakowskiego i ekipy Muzeum Powstania Warszawskiego. Nie, polityka nie ma tu nic do rzeczy. Choć być może wystąpią, jeśli prezydent miasta już po wyborach samorządowych zdecyduje się na postawienie pomnika żołnierzy radzieckich w ich mieście, pomnika żołnierzy, którzy powstańcom nie pomogli.

Piotr GURSZTYN
Rzeź Woli. Zbrodnia nierozliczona

Babcia po mojej lewej ręce klęczała, siedziała na piętach i trzymała różaniec. Nie słyszałem jej słów, tylko widziałem, że wargi się poruszają. Natomiast moja mama chciała się modlić i zapomniała modlitwy. Cały czas powtarzała: «Zdrowaś Mario», zapomniała, co dalej. Jak Niemiec ruszył bronią, mama mnie wzięła przed siebie, mówi: «Zamknij oczy, będzie mniej bolało» – i przytuliła”

Największa bitwa miejska II Wojny Światowej

Bilans Powstania Warszawskiego jest wstrząsający. Poległo 18 tys. żołnierzy Armii Krajowej oraz 3,5 tys. żołnierzy I Armii Wojska Polskiego. Straty ludności cywilnej sięgnęły, według różnych szacunków, od 150 do 180 tys. osób, przy czym co najmniej 1/3 tej liczby stanowiły ofiary niemieckich mordów, reszta zaś zginęła wskutek ostrzału artyleryjskiego i bombardowań lub zmarła z głodu, chorób i wycieńczenia.

Andrzej SKALIMOWSKI
Wielki Budowniczy Jan Knothe. Człowiek, który odbudował Warszawę

W 2012 roku bez echa przeszła setna rocznica urodzin Jana Knothe – pisarza, poety, dyplomaty, architekta, ale przede wszystkim jednego z najwybitniejszych rysowników polskich dwudziestego stulecia. Była to doskonała okazja do przypomnienia historii człowieka, którego wpływ na kształt architektoniczny powojennej Warszawy trudny jest do przecenienia. Jego biografia pokazuje także wyraźnie, że ocena pokolenia architektów odpowiedzialnych za odbudowę Warszawy wymaga zdecydowanie bardziej zróżnicowanych sądów.

Wola, 5 sierpnia 1944

Wprowadzono dalszą partię kobiet i dzieci – i tak, grupa za grupą, rozstrzeliwano aż do późnego wieczora. Było już ciemno, kiedy egzekucje ustały. W przerwach oprawcy chodzili po trupach, kopali, przewracali, dobijali żyjących, rabowali kosztowności… Ciała dotykali przez jakieś specjalne szmatki. Mnie samej zdjęto z ręki zegarek, nie zauważyli przy tym, że żyję. W czasie tych okropnych czynności pili wódkę, śpiewali wesołe piosenki, śmiali się…

kpt. Ryszard Białous, AK Zośka

Natychmiast otoczyła nas zwarta ciżba rozpromienionych postaci. Posypały się błogosławieństwa, ktoś usiłował ucałować mi rękę, co wprawiło mnie w najwyższe zakłopotanie. Zaraz też rozpoczęły się chóralne niemal prośby: „Dajcie nam broń! Dajcie mundury! Chcemy walczyć [wspólnie] z wami”. Ponad innymi górowały głosy polskie. Ten i ów podawał swoje nazwisko. Wielu okazało się obrońcami getta.

Iwan Waszenko, RONA

Oni twierdzą, że każdy naród chce mieć swoje własne państwo narodowe i że oni pragną mieć Niepodległe Państwo Polskie, na czele którego stałby lud. Jak zauważyłem, Polacy są najbardziej ceniącym wolność narodem, który kocha tylko swoją [własną] władzę i własne państwo narodowe. Lud, który kocha i szanuje tylko swój naród, w pełnym tego słowa znaczeniu jest narodem.

płk Franciszek Herman

Gdy przybyłem do „MONTERA”, zastałem tam kpt. KAŁUGINA z Armii Czerwonej, który, jak się dowiedziałem, był tam prawie od pierwszych dni powstania. W okresie tym już depesze jego i „MONTERA” do marsz. ROKOSSOWSKIEGO zostały wysłane (ale zdaje się, via Londyn) i KAŁUGIN korzystał ze swobody ruchów (miał przydzielonego oficera). Potem gdzieś we wrześniu miał ponoć przejść na stronę radziecką, ale szczegółów nie znam.

Ewa K. CZACZKOWSKA
Żyd od Jezusa Miłosiernego

Gdy Samuel po raz pierwszy wszedł do pokoju ojca przy Grójeckiej, zobaczył przy oknie sztalugi z rozpiętym płótnem. „Widniał na nim obraz Chrystusa w białych szatach. Z Jego serca wychodziły dwie smugi – biała i czerwona. Na dole był napis »Jezu, ufam Tobie«. Obok, na podłodze, nie dokończony obraz Matki Boskiej Częstochowskiej o brązowej twarzy, w złotej koronie.

Gustav Davidhazy, SS Dirlewanger

Poszedłem do jednego długiego domu, który przed pewnym jeszcze czasem był obozem. Dom ten nie był wypalony. W pewnym biurze ujrzałem zeszyt w niemieckim języku. Przeczytałem go. Był to opis zamordowania 12 tysięcy polskich oficerów w lasach Katynia. Po co ten wieczny rozlew krwi? Żaden naród w świecie, jak właśnie Polska, nie poniósł w ciągu stuleci tylu ofiar.

Marcin PIANKA
Moralność, naiwność i wdzięczność. Czego nauczył nas 1944?

Co z tych lekcji wynosimy na dziś? Obawiam się, że niewiele alb wręcz nic. Wierzymy w solidarność europejską w ramach UE, w NATO, w zapewnienia o przyjaźni i dobrym sąsiedztwie. Wysyłamy za darmo swoje wojska na drugi koniec świata i angażujemy się w różne rewolucje bez żadnego dalszego planu i wariantu awaryjnego. I dalej liczymy na wdzięczność. Na pomoc i podziw. A co otrzymujemy?

Aleksandr Piechurow, oficer RONA

Jednostki wojskowe uprawiały w Warszawie całkowitą samowolę. Pod pozorem działań wojennych przeciwko powstańcom artyleria i lotnictwo robiły naloty na dzielnice leżące daleko od budynków, w których umocnili się powstańcy. Niemcy i żołnierze pułku zbiorczego brygady KAMIŃSKIEGO wdzierali się do domów mieszkalnych, grabili oraz mordowali dziko i bezsensownie kobiety, dzieci i starców.

gen. Reiner Stahel, komendant garnizonu Warszawa

Przygotowania prowadzono przez 4 lata. Według wszelkich danych istniało czynne wojsko o liczebności 4000 ludzi. Było podzielone na plutony i kompanie, bataliony i pułki. Dowodzili nimi wojskowi – porucznicy, kapitanowie itd. W wielu przypadkach chodziło o byłych polskich oficerów czynnych i rezerwy, którzy z początkiem powstania pojawili się w polskich mundurach wojskowych.

Stanisław Ziembicki

Komendantem powstania na całe miasto Warszawę był podobno generał C h r u ś c i e l – pseudonim „M o n t e r”. Informacje te zostały opublikowane w „Biuletynie Informacyjnym”, gdy bolszewicy zajęli Pragę. To samo czasopismo podało krótkie życiorysy wymienionych dowódców. Interesujące jest to, że życiorysów nie upiększano. O „Borze” informowano, że w roku 1920 czynnie uczestniczył w walkach przeciwko bolszewizmowi.

Henryk Wilczkowiak

Władzę sprawować będzie polski rząd londyński. Rz[ądu] lubelskiego AK nie uznaje, ponieważ prowadzi on politykę Z[wiązku] S[owieckiego]. Generał Rola-Żymierski (który był już generałem w Polsce przed 1939 r.) nie jest popularny. Myśli on tylko, podobnie jak generał Berling, o robieniu kariery. Generał Berling był podobno przed 1939 w Pol[sce] pułkownikiem. Był ceniony jako dobry wojskowy, ale źle widziany w kręgach rządowych i wojskowych Polski. Os[óbkę-]Morawskiego i W. Wasilewską całkowicie się odrzuca.

Teofil Budzanowski

Na moim odcinku były dwa zrzuty, łącznie osiem ładunków spadochronowych (broń, amunicja, materiały wybuchowe i żywność). Musiałem jednak wszystko przekazać do Śródmieścia. Były to angielskie samoloty z polskimi pilotami. Z mojego zrzutu przekazano mi kartkę następującej treści (napisaną odręcznie): „Witamy was, bracia Polacy, podajemy wam braterską dłoń! Polscy piloci”

Anna BIAŁOSZEWSKA
Magdalena SŁABA
Moja Warszawa

„Pamięć jest ważna. Pamięć o walczących w powstaniu jest bardzo ważna – o tych, co przeszli kanałami, o tym oddziale, który przemaszerował w zabranych Niemcom mundurach przez Ogród Saski, w którym stacjonowały oddziały wroga. I o innych, którzy wykazali się heroizmem, o jaki się być może nawet nie podejrzewali. Nie możemy mieć o tym pojęcia, choćbyśmy chcieli.”
„W tej pozornie zdemitologizowanej historii kryje się źródło Opowieści. W tej niezwyczajnej zwyczajności, w czasie kiedy panowało szaleństwo, oni wszyscy pozostali ludźmi, bo tylko człowieczeństwo zawarte w prostych prawdach pozwalało przetrwać, nawet gdy się ginęło”